MATERIAŁY DODATKOWE

ODPOWIEDZIALNY HANDEL

Opis: Materiał wprowadzający do zestawu scenariuszy dotyczących sprawiedliwego handlu i odpowiedzialnej konsumpcji z publikacji Globalnie - odpowiedzialnie.

Autor/Autorka (autorzy/autorki): MAGDALENA NOSZCZYK



Codziennie na stołach podczas śniadania, na wszystkich kontynentach, niepodzielnie królują kawa i herbata. Czekolada i banany to przysmaki wszystkich dzieci na świecie, a wszelkie gatunki orzechów są smakowitym dodatkiem do deserów chętnie zjadanych przez wszystkich.
Gdzie powstają te produkty, które codziennie goszczą na naszych stołach? W jaki sposób powstaje bawełna, a z niej nasze codzienne ubrania? W jaki sposób są uprawiane i jak docierają do naszych polskich sklepów?
Uczniowie mogą dowiedzieć się z lekcji biologii i geografii, że te rośliny nie mogą być uprawiane w naszym kraju, w takiej strefie klimatycznej. Jednak nie zawsze podręczniki przedmiotowe traktują o warunkach pracy ludzi na plantacjach bananowców czy krzewów herbacianych. Większość produktów eksportowanych do Polski pochodzi z upraw w krajach rozwijających się. Właściciele wielkoobszarowych plantacji zwykle nie mają problemów ze znalezieniem zainteresowanych skupem produktów rolnych wielkich korporacji, których nazwy jednoznacznie kojarzymy z kawą i herbatą. Jednak te nie stronią od chemicznych środków ochrony roślin, przenawożenia, prowadzenia monokultur, czyli rolnictwa opartego na uprawie jednego gatunku roślin na danym obszarze.
Najważniejszym problemem są warunki pracy rolników zatrudnianych na wspomnianych plantacjach. Często nie są właścicielami ziemi, na której pracują, więc wycena ich pracy zależy jedynie od właścicieli plantacji. Podobnie ze świadczeniami społecznymi — zazwyczaj nie ma ich wcale, rolnicy pracują bez umów o pracę lub w ramach umów krótkoterminowych.
Praca jest ciężka, kilkunastogodzinna, nierzadko na roli pracują dzieci. Rolnicy są całkowicie zależni od właścicieli plantacji, ci z kolei polegają na swoich odbiorcach, którzy dyktują niesprawiedliwe warunki umów i ceny. Jeszcze gorzej mają właściciele niewielkich plantacji, którzy mają problemy ze skupem swoich produktów, gdyż lokalne rynki opanowują odbiorcy zainteresowani skupem dużej liczby tanich produktów. Kolejni odbiorcy generują dodatkowe koszty transportu i koszty kolejnych pracowników. Dlatego część z tych produktów jest bardzo droga — największe koszty w cenie detalicznej produktu to koszty transportu, cła i koszty reklamy oraz marketingu danego produktu. Ci, którym zawdzięczamy te wszystkie przysmaki, żyją bardzo często na granicy ubóstwa, nie mając możliwości rozwoju technologii rolniczej powalającej na wyjście z ciężkiej sytuacji materialnej.
Dlaczego świat pozwala na takie niesprawiedliwe warunki handlowe? Jak wybrnąć z takiej sytuacji?
W latach 60., przede wszystkim w społecznościach parafii chrześcijańskich, rozwinął się ruch sprawiedliwego handlu pod nazwą „Trade not Aid”. Zaczął się on od przywożenia przez misjonarzy produktów zakupionych w krajach Ameryki Łacińskiej i Afryki. Było to głównie rękodzieło sprzedawane w krajach Europy Zachodniej (Holandia, Wielka Brytania), za które lokalni rzemieślnicy otrzymywali godziwą zapłatę.
Kolejnym posunięciem było opracowanie standardów i wprowadzenie certyfikatu Fair trade (pisane łącznie), który daje pewność, że rolnicy otrzymali sprawiedliwą zapłatę i mają możliwość decydowania o swoim losie, będąc zrzeszonymi w spółdzielniach. Dodatkowym wymaganiem certyfikatu jest prowadzenie uprawy w sposób ekologiczny, bez chemicznych środków ochrony roślin. Praca dzieci jest również zabroniona, a płace kobiet i mężczyzn są równe. Spółdzielnie samostanowią o sobie, a jej członkowie mogą decydować o losie spółdzielni, a także o inwestycjach dla lokalnej społeczności. Stała, minimalna cena skupu zabezpiecza rolników przed różnymi losowymi anomaliami klimatycznymi (susze, powodzie, huragany), które zwykle znacząco decydują o cenach na rynku żywnościowym, a długoterminowe umowy i możliwości wzięcia preferencyjnych kredytów pozwalają na rozwój rolnictwa i wprowadzanie nowych technologii.
Certyfikat Fair trade, a także Światowa Organizacja Sprawiedliwego Handlu i jej działania lokalne (WFTO — World Fair Trade Organization) są rozwiązaniem dla samodzielnych rolników, którzy nie są konkurencyjni na lokalnych rynkach żywności.
Produkty oznaczone certyfikatami są również bezpieczniejsze dla zdrowia — niestosowanie chemicznych środków i nawozów daje poczucie bezpieczeństwa. Jak wielu z nas ma świadomość, że nosimy bawełnę przesiąkniętą środkami ochrony roślin, nieusuwalnymi z włókna, które nosimy na sobie przez kilka godzin dziennie?
Jak to możliwe, że kilka złotych za kilogram bananów pokrywa koszty pracy na plantacji, właściciela plantacji, koszty transportu, przechowywania w chłodniach i dostarczenie do hurtowni i sklepów?
Sprawiedliwy handel opiera się na równości, szacunku oraz na sprawiedliwości wobec pracy tych, dzięki którym możemy codziennie pić swój ulubiony napój na śniadanie.