MATERIAŁY DODATKOWE

Rafiki – Twoi rówieśnicy z Kenii

Opis: Załącznik nr 3 - Życie w Kiberze

Autor/Autorka (autorzy/autorki): Opracowanie: Fundacja Ekonomiczna Polska - Afryka Wschodnia



Ĺťycie w Kiberze - Eric Oyugi Olympic High School, Kibera, Nairobi



Od urodzenia mieszkam w Kiberze. Mówią, że jest to drugi co do wielkości slums na świecie, zaraz po Soweto w RPA. W mojej społeczności większość z moich znajomych jest bezrobotna i codziennie musi walczyć o przetrwanie. Mimo to kocham to miejsce, gdzie ludzie są lojalni wobec siebie i gdzie w potrzebie możesz liczyć na drugiego człowieka.



Życie w Kiberze nie zawsze było jednak takie proste. Podczas powyborczego konfliktu, który wybuchł w Kenii na przełomie roku 2007/2008, najwięcej ofiar było właśnie wśród mieszkańców Kibery. Wielu z nas straciło dom, sporo osób zginęło w walkach, wśród nich także niewinne dzieci. Rozgniewani mieszkańcy Kibery rozkręcili nawet tory linii kolejowej przechodzącej przez slumsy, aby zaprotestować przeciw pogłoskom, że jeden z kandydatów na prezydenta ukradł głosy drugiemu. W końcu nie mieliśmy wtedy wyboru i musieliśmy się przenieść do obozu dla tzw. wewnętrznych uchodźców. To był trudny okres.



Na codzień niełatwo się tu żyje, bo prawie wszyscy są biedni. Czasami jestem zły na tych, którzy prowokują ludzi do walki, podczas gdy oni sami spokojnie żyją w swoich wielkich domach. Oglądam filmy dokumentalne na temat Kibery i nie mogę powstrzymać łez, pytam się: dlaczego to kobiety i dzieci są głównymi ofiarami?



Kibera to dobre miejsce, pomimo że czasami mamy problemy. Tu, gdzie mieszkam, jest spokojnie i ludzie się o siebie troszczą. Często dziękuję Bogu, że znowu żyjemy w pokoju. Większość mieszkańców w mojej okolicy to kobiety , które ciężko pracują, żeby móc utrzymać swoje rodziny. Mówię Wam, kobiety są najważniejsze na tym świecie. W mojej społeczności mówi się, że matka może sama zasnąć o pustym żołądku, ale nie pozwoli, aby jej dzieci szły spać głodne. Za to właśnie kocham swoją mamę, bez niej nie byłoby mnie tutaj.

Często, gdy marzę, wyobrażam sobie, że kiedy będę dorosły, stanę się odpowiedzialnym i wpływowym człowiekiem i zmienię oblicze Kibery. Nie będzie biedy, każde dziecko pójdzie do szkoły, młodzi ludzie znajdą zatrudnienie, a pokój zapanuje w całym regionie. Wierzę, że gdy kiedyś będę opuszczał Kiberę, będzie ona lepszym miejscem, niż to, które znam.