Odniesienie do podstawy programowej: Jak dla wĹaĹciwego scenariusza zwiń
Odniesienie do podstawy programowej:Jak dla wĹaĹciwego więcej
ZaĹÄ
cznik nr 2
a) Jak ĹźyjÄ
drobni hodowcy kawy
"Z powodu niestabilnych cen rolnicy sÄ
coraz biedniejsi. CzÄsto nie mogÄ
sobie pozwoliÄ na trzy podstawowe posiĹki dziennie, nie mogÄ
kupiÄ odzieĹźy, nie mogÄ
wyposaĹźyÄ swoich ubogich domĂłw i utrzymywaÄ ich w stanie nadajÄ
cym siÄ do zamieszkania. Z powodu dĹugotrwaĹego niedoĹźywienia mdlejÄ
i sÄ
stale zmÄczeni. NiektĂłrzy z nich pracujÄ
nawet w kilku miejscach. Nie majÄ
prawa do urlopu i rozrywki, sÄ
stale zadĹuĹźeni." Fundacja Rozwoju Wsi, Indonezja Na caĹym Ĺwiecie jest oko 15 milionĂłw drobnych hodowcĂłw, ktĂłrzy gospodarzÄ
na mniej niĹź piÄciu hektarach. Zwykle sÄ
w duĹźej mierze samowystarczalni, uprawiajÄ
podstawowÄ
ĹźywnoĹÄ i warzywa, niekiedy hodujÄ
drĂłb czy bydĹo. Z uprawy i sprzedaĹźy kawy uzyskujÄ
gotĂłwkÄ niezbÄdnÄ
na zakup ĹźywnoĹci, ktĂłrej nie mogÄ
wyprodukowaÄ sami, na odzieĹź, opiekÄ lekarskÄ
i przynajmniej podstawowe wyksztaĹcenie dla swych dzieci. Rolnicy wiele czasu spÄdzajÄ
na przygotowaniu gleby, trosce o roĹliny, zbiory i podstawowÄ
obrĂłbkÄ ziarna. PrĂłcz tego muszÄ
siÄ troszczyÄ o pozostaĹe uprawy i zwierzÄta oraz pracowaÄ w domu. Zwykle najdĹuĹźszy dzieĹ roboczy majÄ
kobiety - prĂłcz tego, Ĺźe pracujÄ
na plantacjach i poletkach, wykonujÄ
prace domowe i troszczÄ
siÄ o dzieci. Do pracy na plantacjach hodowcy w pierwszej kolejnoĹci zatrudniajÄ
czĹonkĂłw rodziny. JeĹli to nie wystarczy, zatrudniajÄ
jednego czy dwĂłch pracownikĂłw sezonowych. W czasie zbiorĂłw czÄsto nawet drobni hodowcy zatrudniajÄ
robotnikĂłw, aby podoĹaÄ caĹej pracy. Wykorzystanie pĹatnych pracownikĂłw oczywiĹcie obniĹźa dochody ze sprzedaĹźy kawy - wydatki na wynagrodzenia stanowiÄ
50-60% caĹych kosztĂłw. Pomocnikami sÄ
czÄsto krewni lub przyjaciele hodowcy, sÄ
siedzi albo przybysze z innych stron. Wielu drobnych hodowcĂłw pracuje jeszcze na wielkich plantacjach, poniewaĹź dochĂłd z wĹasnej kawy nie umoĹźliwia im wyĹźywienie siebie i rodziny.
b) Kolumbia: Kofeina, kokaina czy opium?
Kawa jest od pokoleĹ podstawowym pĹodem rolnym w gospodarce kolumbijskiej. Przed trzystu latu do Kolumbii wprowadzili jÄ
jezuici. Od tej pory staĹa siÄ ĹşrĂłdĹem dochodĂłw, ktĂłre pokryĹy inwestycje w rozwĂłj uprawy i przetwĂłrstwa kolejnych pĹodĂłw rolnych, jak banany, baweĹna czy trzcina cukrowa. Budowano infrastrukturÄ transportowÄ
, aby umoĹźliwiÄ dostarczanie kawy ze stromych stokĂłw gĂłr Antioquia do portĂłw na wybrzeĹźu Pacyfiku. Tereny uprawy kawy staĹy siÄ najbogatszÄ
i najbardziej stabilnÄ
czÄĹciÄ
kraju. DziĹ jednak wysoko w gĂłrach nad Puerto Wenus, wsiÄ
leĹźÄ
cÄ
ok. 90 mil na pĂłĹnocny zachĂłd od Bogoty, moĹźemy zobaczyÄ miÄdzy ciemnÄ
zieleniÄ
krzewĂłw kawy jasnÄ
zieleĹ innych roĹlin. Nikt publicznie nie przyznaje siÄ do posiadania poletek z kokÄ
, z ktĂłrej produkuje siÄ kokainÄ, ale prywatnie wielu rolnikĂłw przyznaje, Ĺźe w ubiegĹym roku czÄĹÄ swych maĹych plantacji kawy obsadzili roĹlinÄ
, ktĂłra przynosi wiÄkszy i pewniejszy dochĂłd. OprĂłcz 10-krotnie wiÄkszego zysku kokÄ moĹźna zbieraÄ trzy razy w roku, podczas gdy kawÄ tylko raz.
"Wszyscy jesteĹmy zaleĹźni od kawy" - mĂłwi wĹaĹciciel sklepu w tej wsi z tysiÄ
cem mieszkaĹcĂłw - "ale teraz liczni rolnicy nie mogÄ
sobie pozwoliÄ nawet na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Koka jest u nas nowoĹciÄ
, wiÄc nie wiemy, co przyniesie. Na razie jest to dla naszej gospodarki kropla w morzu." Kryzys na rynku kawy jest gĹĂłwnÄ
przyczynÄ
zapaĹci ekonomicznej, ktĂłra nÄka KolumbiÄ. W skali krajowej pracÄ straciĹo ok. 20% robotnikĂłw; odsetek ten jest jednak na wsi znacznie wiÄkszy. Upadek gospodarczy tylko dolewa oliwy do ognia przewlekĹej wojny domowej miÄdzy marksistami i guerillÄ
. Pomimo niebezpieczeĹstwa 38-letni Vitelio kupiĹ nasiona koki. Z powodu dĹugĂłw, ktĂłrych nie jest w stanie spĹacaÄ, on i jego rodzina nie mogÄ
sobie pozwoliÄ na dostateczne poĹźywienie. Jego Ĺźona Maria pomaga w miejscowym sklepie 12 godzin dziennie za minimalnÄ
pĹacÄ. RozpoczÄcie uprawy koki wydaje siÄ jedynym sposobem wydobycia siÄ z trudnej sytuacji: "PracujÄ na innych plantacjach poza naszym gospodarstwem, Maria wstaje o trzeciej czy czwartej rano, aby przygotowaÄ Ĺniadanie, posprzÄ
taÄ i posĹaÄ dzieci do szkoĹy. Jest to bardzo trudne. Czujemy siÄ Ĺşle, poniewaĹź wiemy, Ĺźe nie potrafimy daÄ naszym dzieciom nawet podstawowych rzeczy, ktĂłre potrzebujÄ
."
c) Niewolnicy czekolady
Biznes czekoladowy jest zdominowany przez korporacje miÄdzynarodowe. 80% rynku czekolady opanowaĹo szeĹÄ z nich: Hershey, Phillip Morris (wĹaĹciciel Kraft-Jacobs-Suchard-CĂ´te d\'Or) NestlĂŠ, Mars, Cadbury-Schweepes i Ferrero. ZamĂłwienia na wielkie partie ziarna kakaowego dostajÄ
poĹrednicy, zarabiajÄ
cy wysokie prowizje. PrzemysĹ czekoladowy i handel uzyskujÄ
ĹÄ
cznie 70% dochodu z kakao. Natomiast rolnicy w Afryce Zachodniej czy Ameryce Ĺrodkowej dostajÄ
najwyĹźej 5% ceny, jakÄ
pĹacimy za czekoladÄ. Ceny ziarna nie ustalajÄ
ci, ktĂłrzy je produkujÄ
, ale gieĹdy Londynu i Nowego Jorku. SÄ
one bardzo niskie i zmienne, co destabilizuje gospodarkÄ krajĂłw ubogich, eksportujÄ
cych kakao. CiÄ
gĹy spadek cen zmusza plantatorĂłw do obniĹźania kosztĂłw produkcji. CierpiÄ
na tym pracownicy. Niemal 50% Ĺwiatowej produkcji kakao pochodzi z WybrzeĹźa KoĹci SĹoniowej, gdzie na plantacjach pracujÄ
dzieci-niewolnicy. Moumini Sylla zostaĹ porwany w r. 1996, gdy miaĹ 11 lat. Przez nastÄpne 4 i póŠroku byĹ zmuszany do pracy na plantacjach kawy i kakao w WybrzeĹźu KoĹci SĹoniowej. "JeĹli znajdziesz siÄ na farmie, nie pozwolÄ
ci juĹź odejĹÄ" - opowiada Sylla. - "JeĹli prĂłbujesz uciekaÄ, ĹapiÄ
ciÄ i bijÄ
. Nigdy nie zapomnÄ czĹowieka, ktĂłry mnie tam zaprowadziĹ." Podobne historie byĹy na porzÄ
dku dziennym. Po nie koĹczÄ
cych siÄ oskarĹźeniach i rozprawach sÄ
dowych, rzÄ
d i kompanie czekoladowe zmuszone byĹy przyznaÄ, Ĺźe ignorowaĹy raporty o niewolnictwie dzieci na plantacjach kakao. Trzej najwiÄksi gracze na rynku czekolady - Mars, Cadburys i NĂŠstle - odmĂłwili komentarzy. Pierwszy raport wyszedĹ w r. 1998 w gazecie abidĹźaĹskiej. SprawÄ
zainteresowaĹ siÄ UNICEF, Departament Stanu USA, organizacja Save the Children oraz wiele innych organizacji i dziennikarzy. Obliczono, Ĺźe ok. 15 tys. dzieci - gĹĂłwnie z Mali - jest zmuszanych do pracy na WybrzeĹźu KoĹci SĹoniowej. Praca w warunkach niewolniczych (pod przymusem, nadmiernie dĹugi dzieĹ pracy, regularne bicie, brak wolnoĹci osobistej i niemoĹźnoĹÄ zmiany miejsca pobytu) nadal istnieje na 90% plantacji kakao WybrzeĹźa KoĹci SĹoniowej, skÄ
d pochodzi ok. 50% kakao sprzedawanego na rynkach Ĺwiatowych. W rezultacie znaczna czÄĹÄ codziennie spoĹźywanego przez nas kakao i czekolady to produkt pracy niewolniczej - zawdziÄczamy jÄ
cierpieniu dorosĹych i dzieci.
d) Ekwador: Luis i Mariana de JesĂşs Bermeo i ich siedmioro dzieci mieszkajÄ
w wiosce La Libertad w prowincji El Oro w Ekwadorze. JuĹź osiem lat uprawiajÄ
na Ĺźyznej glebie banany. Przedtem musieli uĹźywaÄ wiele szkodliwych dla zdrowia pestycydĂłw. Byli teĹź uzaleĹźnieni od miejscowych poĹrednikĂłw, ktĂłrzy pĹacili ceny poniĹźej kosztĂłw produkcji i zmuszali rolnikĂłw do podpisywania skomplikowanych, wielostronicowych, niekorzystnych umĂłw handlowych. Aby zmieniÄ swoje Ĺźycie, rodzina Bermeo w roku 1997 przyĹÄ
czyĹa siÄ z maĹÄ
grupkÄ
producentĂłw do samopomocowej spĂłĹdzielni produkcyjnej âEl Guaboâ. DziĹ El Guabo ma 105 czĹonkĂłw i 450 ha ziemi uprawnej. OdkÄ
d spĂłĹdzielnia speĹnia kryteria Sprawiedliwego Handlu i uzyskaĹa odpowiedni certyfikat, zrobiĹa znaczne postÄpy. CzĹonkowie El Guabo ksztaĹcÄ
siÄ, aby stopniowo przeksztaĹciÄ w swoim kraju tradycyjny system uprawy na system ekologiczny. UdaĹo im siÄ wybudowaÄ systemy nawadniania i urzÄ
dzenia radiowe. ZaĹoĹźyli teĹź wspĂłlne fundusze, aby udzielaÄ czĹonkom spĂłĹdzielni niewielkie poĹźyczki. DziaĹajÄ
pod patronatem organizacji Sprawiedliwego Handlu, ktĂłra pomaga im zrozumieÄ i interpretowaÄ podpisywane umowy.
e) Meksyk: JuĹź prawie 30 lat Augustino HernĂĄndez, jego Ĺźona i dwĂłch synĂłw posiadajÄ
i uprawiajÄ
2,5 ha dziaĹkÄ w Lagunilla, na szczycie San Pedro Pochutla w poĹudniowym Meksyku. Na 1 ha pola siejÄ
kukurydzÄ na wĹasny uĹźytek, pozostaĹe 1,5 ha jest przeznaczone na uprawÄ kawy. Rodzina HernĂĄndez jest czĹonkiem samopomocowej spĂłĹdzielni produkcyjnej âLa Trinidadâ, ktĂłra sprzedaje do Europy i USA kawÄ ekologicznÄ
ze znakiem Sprawiedliwego Handlu. Sprawiedliwy Handel zapewnia rodzinie godne Ĺźycie, podstawowÄ
opiekÄ zdrowotnÄ
, wyksztaĹcenie dla dzieci, oraz umoĹźliwiĹ im zakup Ĺuszczarki do kawy i osĹa do transportu workĂłw z ziarnem. 6 lat temu rodzina HernĂĄndez wprowadziĹa ekologiczne metody upraw. Nie uĹźywajÄ
nawozĂłw sztucznych, pestycydĂłw ani herbicydĂłw. ZiemiÄ uprawiajÄ
rÄcznie, z szacunkiem i miĹoĹciÄ
. Tylko nieznaczna czÄĹÄ z 260 tys. producentĂłw kawy w poĹudniowym Meksyku moĹźe przeĹźyÄ przy dzisiejszych cenach kawy na rynkach Ĺwiatowych, ktĂłre czÄsto nie pokrywajÄ
nawet poĹowy nakĹadĂłw produkcyjnych. Dlatego codziennie setki ludzi sÄ
zmuszone emigrowaÄ na PĂłĹnoc. A tam czekajÄ
na nich slumsy w wielkich miastach â zarĂłwno w Meksyku, jak i w USA.