MATERIAŁY DODATKOWE

Praca dzieci w kontekście łamania praw dziecka – przykład Azji

Opis: Załącznik nr 1 - Przypadki zatrudniania dzieci

Autor/Autorka (autorzy/autorki): Katarzyna Chojecka, Aleksandra Jagua, Łukasz Jurgielewicz, Bogumiła Woźniak, Katarzyna Zielonka, uzup. Karolina Kryściak



Załącznik nr 1 - Przypadki zatrudniania dzieci

Pracownicy fabryki zabawek Ernie z Ulicy Sezamkowej
Na podstawie: www.nlcnet.org

Pracownik fabryki I:
Szesnastolatek pracuje 13 do 14 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu za 43 centy na godzinę (ok.1,2 zł). Zmiana czasami trwa 14 godzin - od 08:00 do 22:00. Mieszka w przepełnionym pokoju, na śniadanie stale je kaszę ryżową.
Mój przyjaciel zorganizował nam tę pracę. Jest nas tu ponad setka. Wszyscy, którzy przyszli i zapisali się do liceum technicznego. Mamy 16 i więcej lat. Płacą nam 3 jen (waluta Chińskiej Republiki Ludowej, 3 jeny to ok. 1,50 zł) za godzinę. Co miesiąc nauczyciele dają od 100 do 200 jenów (ok. 10-20 zł) na wydatki. Resztę zabierają sobie. Mówią, że to na nasze czesne i do tego przeznaczają sobie co miesiąc 50 jenów jako pensję za „zarządzanie”.

Pracownik fabryki II:
Młodzi pracownicy narażeni są na działanie toksycznych farb i rozpuszczalników. Nie mają zapewnionej chociaż podstawowej ochrony, takiej jak rękawiczki lub tanie maseczki ochronne.
Pracuję w dziale malowania. Wiem, że farba olejna może być szkodliwa dla ciała, ale fabryka nie zapewnia żadnej ochrony. Chciałem wcześniej odejść, ale nie dostałem zezwolenia.
Inny pracownik tak mówi o swoim koledze: Jeden pracownik w mojej sypialni jest z działu malowania. Jego ręce są całe w żółtej farbie. Ma ją nawet w nosie. Nie można jej zmyć.

Halima w fabryce bielizny
Na podstawie: www.nlcnet,org
NLC: Jak się nazywasz?
HALIMA: Mam na imię Halima.
NLC: Pracujesz w fabryce odzieĹźy?
HALIMA: Jestem pracownikiem, obcinam nitki.
NLC: Na jakim dziale pracujesz?
HALIMA: Bielizny.
NLC: Stoisz w czasie pracy, czy siedzisz?
HALIMA: Stoję cały dzień.
NLC: O ktĂłrej idziesz do pracy?
HALIMA: Zaczynam o 8:00 rano.
NLC: O której masz przerwę na obiad?
HALIMA: 12:30.
NLC: Ile masz czasu na obiad?
HALIMA: Godzinę.
NLC: O której opuszczasz fabrykę?
HALIMA: Pracujemy do 17:00.
NLC: Czy pracujecie po godzinach?
HALIMA: Pracuję po godzinach od 17:00 do 20:30, a czasem więcej, ale oni nie uwzględniają tych nadgodzin.
NLC: Więc to powszechne, że wychodzisz z fabryki o 20:30?
HALIMA: Nie, czasem o 22:00.
NLC: Pracujesz 7 dni w tygodniu?
HALIMA: Pracuję 7 dni.
NLC: Ile masz lat?
HALIMA: Mam 11 lat.
NLC: Czy nadzorcy krzyczą na dzieci?
HALIMA: Gdy nie przyjdę do pracy, następnego dnia będę mnie bili i krzyczeli na mnie. Jak zrobimy błąd, biją nas i krzyczą na nas.
NLC: Ile sztuk bielizny musisz obrobić?
HALIMA: Sto pięćdziesiąt sztuk na godzinę.
NLC: Co się dzieje, kiedy nie wykonasz swojego limitu?
HALIMA: Krzyczą na nas i biją nas.
NLC: Czy to powszechne? Czy dzieci są często bite?
HALIMA: To zdarza się codziennie.
NLC: Ile dzieci pracuje w fabryce? Ilu nieletnich pracownikĂłw jest
w twoim dziale?
HALIMA: Wiele, w mojej linii jest pięćdziesięciu.
(…)
HALIMA: Zwiększcie nasze płace, przestańcie nas bić, wolne piątki.
To jest to, czego oczekujemy od AmerykanĂłw (odbiorcĂłw
produktĂłw z fabryki).
NLC: Czy klienci kiedykolwiek przychodzili do fabryki, kiedy tam byłaś?
HALIMA: Przychodzili.
NLC: Co robią z tobą i innymi dziećmi, kiedy przychodzą klienci?
HALIMA: Zamykają nas w łazience.

Pomoc domowa
Na podstawie: www.unicef.org

Sita Tomang ma jedenaście lat i pracuje jako pomoc domowa dla rodziny z siedmioletnim synem w Biratnagar w Nepalu. Miasto oddalone jest ponad 300 kilometrów od jej rodzinnego domu na wzgórzach Sarlahi. Sita przyjechała do Biratnagar gdy miała sześć lat. Od tamtej pory nie była w domu. Mój opiekun powiedział, że przyjedzie po mnie dwa tygodnie po moim przyjeździe, że zabierze mnie do domu. Nigdy nie przyjechał.

Pracownicy w przemyśle sportowym
Źródło: www.sprawiedliwyhandel.pl

Zatrudnianie dzieci do szycia piłek futbolowych jest wciąż bardzo powszechne, zwłaszcza w Pakistanie i Indiach. Odzież i obuwie sportowe pochodzi z wielu innych krajów, m.in. z Indonezji, Chin i Wietnamu. Najpewniej i tam powszechne jest zatrudnianie dzieci oraz łamanie praw pracowniczych, brak jednak danych na ten temat. (…)
Dzieci zatrudniane przy szyciu piłek można podzielić na dwie kategorie: te, które chodzą do szkoły i szyją po powrocie do domu oraz te, które „tylko pracują”. Dzieci, które poświęcają szyciu czas wolny od nauki, często miewają problemy z koncentracją w szkole na skutek zmęczenia i braku czasu na zabawę.
Około dziesięć tysięcy dzieci pracuje przy produkcji sprzętu i odzieży sportowej w okolicy indyjskiego Jalan`dhar. Tysiąc trzysta pięćdziesiąt z nich „tylko pracuje”, pozostałe pracują i chodzą do szkoły. Szycie piłek zaczynają dzieci nawet w wieku 5 lat. Spośród dzieci „tylko pracujących” 37% jest w wieku 5 – 12 lat, pozostałe w wieku 13 – 14 lat. Spośród dzieci, które uczą się i pracują 2/3 jest w wieku 5 – 12 lat. Jak widać, większość zaczyna pracować w bardzo młodym wieku. Łączenie pracy i nauki sprawia, że większość dzieci rezygnuje ze szkoły w wieku około 10 lat. Natężenie pracy jest bardzo duże. Sześcioletnie „tylko pracujące” dzieci szyją piłki 7,5 godziny dziennie. Trzynastoletnie pracują 9 godzin. Dzieci, które dodatkowo się uczą, są jeszcze bardziej obciążone: 9 godzin w wieku 6 lat i przeważnie 11 godzin w wieku 13 lat.
Średnia dzienna stawka dla dorosłego mężczyzny, który szyje piłki, wynosi około 20 rupii (poniżej 50 centów), co stanowi mniej niż 1/3 obecnie obowiązującej płacy minimalnej (63 rupie na dzień). Dzieci zarabiają jeszcze mniej. Szyjący zwykle nie wiedzą nic o płacy minimalnej (…).