MATERIAŁY DODATKOWE

Innuici dzisiaj – podobieństwa i różnice między przeszłością a teraźniejszością

Opis: Załącznik nr 1 - Informacje o Innuitach

Autor/Autorka (autorzy/autorki): Dominika Oliwa, Ewelina Osińska, Katarzyna Zielonka



Załącznik nr 1. INFORMACJE O INNUITACH

Tradycja:
Podstawowym zajęciem, a także źródłem dochodów Innuitów było polowanie na zwierzęta lądowe takie jak: renifery, woły piżmowe, niedźwiedzie i łosie, oraz ssaki morskie i rybołówstwo (głównie połowy łososia, dorsza, bieługi i śledzia, czasem halibuta). Migracje zwierzyny wymuszały koczowniczy tryb życia, co nie sprzyjało tworzeniu większych grup ludzkich. Ubrania i obuwie Innuici sporządzali z wyprawionych skór oraz futer, które były starannie wykańczane. Narzędzia, a także szkielety łodzi i sań wykonywano z kości. Dość monotonna dieta oparta na mięsie i tłuszczu w okresie letnim uzupełniana była jagodami i jadalnymi korzonkami, oraz krabami i ptasimi jajami.

Współczesność
Dzisiejszy świat coraz bardziej przypomina globalną wioskę. Nie wyłączając Grenlandii, która dzisiaj bardziej podobna jest do współczesnej Skandynawii niż dawnej krainy łowców fok. Mieszane związki potomków koczowniczych grup łowieckich oraz Europejczyków, (głównie Duńczyków) spowodowały, że współcześni Innuici, zamieszkujący terytorium Grenlandii już niekoniecznie posiadają cechy wyglądu
charakterystyczne dla swoich przodków. Dziś Grenlandię, która jest największą wyspą świata zamieszkuje zaledwie 57 tys. ludzi. Posługują się oni dwoma językami urzędowymi: duńskim, oraz zachodnim dialektem grenlandzkim. Zdarza się, że trzydziestolatkowie nie znają dobrze języka grenlandzkiego, a starsza i młodsza generacja słabo radzi sobie z duńskim. Dlatego wszystkie napisy i gazety są dwujęzyczne,
a każdy młody Grenlandczyk uczy się duńskiego w szkole. Wraz z przemianami społecznymi i gospodarczymi rozpoczętymi w połowie
XX wieku, na Grenlandii rozpowszechnił się nordycki styl życia. Wygląd domów, szkół, szpitali i innych instytucji publicznych jest wzorowany na duńskich odpowiednikach. Tym, co odróżnia rodowitych Grenlandczyków od kilkutysięcznej grupy Duńczyków mieszkającej na wyspie jest przede wszystkim język (który bez wątpienia należy do najtrudniejszych na świecie), a także kulinarne specjały, jakimi są potrawy z foki czy wieloryba podawane często na surowo.

Dzisiaj z polowań (na foki, wieloryby, narwale, niedźwiedzie polarne, renifery i woły piżmowe) utrzymuje się zaledwie 3 tys. osób z 57-tysięcznej populacji. Tylko zawodowi myśliwi mogą polować na zwierzęta chronione, dlatego utrzymanie rodziny z tego zajęcia nie jest łatwe. Wymaga to również długich i dalekich podróży. Niegdyś polowania służyły jedynie wyżywieniu i ubraniu najbliższych, a dziś muszą zapewnić również pieniądze na opłaty (czynsz, telefon itd.)

Zdecydowana większość ludzi zatrudniona jest na etatach, głównie w administracji publicznej. Spora grupa pracuje w rybołówstwie i przetwórstwie rybnym, które to branże zastąpiły tradycyjne myślistwo wraz z pojawieniem się na okolicznych wodach wielkich ilości dorszy. Jedynym większym miastem jest licząca 14 tysięcy mieszkańców stolica Nuuk (cypel). Są tu dzielnice bloków, światła uliczne
i linie autobusowe. W sklepach można kupić markową odzież sprowadzoną prosto z Danii, a w supermarketach znaleźć bogaty asortyment produktów spożywczych. Postęp dokonany w przeciągu zaledwie dwóch pokoleń miał niestety swoje ciemne
strony. Największym problemem społecznym dzisiejszych mieszkańców Grenlandii jest alkoholizm.

ŹRÓDŁA
www.encyklopedia.pwn.pl
www.hornsund.igf.edu.pl
www.swiatpodrozy.pl