Odniesienie do podstawy programowej: Jak dla wĹaĹciwego scenariusza zwiń
Odniesienie do podstawy programowej:Jak dla wĹaĹciwego więcej
Bajka o wÄĹźu i gÄ
sienicy- âObietnica jest dĹugiemâ
Czy sĹyszeliĹcie kiedyĹ takie przysĹowie â obietnica jest dĹugiem? Czy wiecie co to moĹźe oznaczaÄ? JeĹźeli nie, to dzisiaj z pewnoĹciÄ
siÄ dowiecie. Dawno, dawno temu GÄ
sienica (suah: Jongoo â czyt. dĹźongoo) oraz WÄ
Ĺź (suah: Nyoka â czyt. njoka) byli wielkimi przyjaciĂłĹmi, codziennie siÄ odwiedzali i wzajemnie na sobie polegali.
W owych czasach wÄ
Ĺź miaĹ nogi ale nie miaĹ oczu. GÄ
sienica natomiast miaĹa oczy, ale nie miaĹa nĂłg.
Pewnego dnia w okolicy organizowane byĹy taĹce przy bÄbnach. WÄ
Ĺź nigdy nie widziaĹ czegoĹ podobnego, poniewaĹź nie miaĹ oczu. PostanowiĹ wiÄc udaÄ siÄ do gÄ
sienicy i poĹźyczyÄ od niej oczy na tÄ wyjÄ
tkowÄ
okazjÄ. Kiedy do niej dotarĹ powiedziaĹ: âMoja droga przyjaciĂłĹko, poĹźycz mi proszÄ twoje oczy. Jest jedna waĹźna rzecz, ktĂłrÄ
chciaĹbym zobaczyÄâ. GÄ
sienica po chwili namysĹu powiedziaĹa WÄĹźowi: âPoĹźyczÄ Ci, ale jeĹźeli nie zwrĂłcisz mi oczu, do koĹca Ĺźycia bÄdÄ cierpiaĹaâ. WÄ
Ĺź na to zapewniĹ jÄ
: âGdy tylko taĹce siÄ skoĹczÄ
, zwrĂłcÄ Ci twoje oczy. JesteĹmy przecieĹź przyjaciĂłĹmi, znamy siÄ od dawna. Nie mĂłgĹbym ukraĹÄ twoich oczu. ObiecujÄ zwrĂłciÄ je jutro z samego ranaâ. GÄ
sienica odpowiedziaĹa: âDobrze, weĹş je zatem, niech ucieszÄ
twoje serce. Jutro rano bÄdÄ oczekiwaĹa ich z powrotem, tak jak obiecaĹeĹ. PamiÄtaj, obietnica jest dĹugiem â to znaczy, Ĺźe jeĹźeli komuĹ coĹ obiecasz to musisz tego dotrzymaÄ, tak samo jeĹźeli masz dĹug to musisz go spĹaciÄ.â WÄ
Ĺź potwierdziĹ: âNa pewno dotrzymam sĹowaâ. GÄ
sienica wiÄc poĹźyczyĹa WÄĹźowi swoje oczy, a on w zamian daĹ jej swoje nogi.
WÄ
Ĺź po tym jak otrzymaĹ oczy, wybraĹ siÄ na taĹce. PoniewaĹź nie miaĹ nĂłg musiaĹ siÄ wiÄ caĹÄ
drogÄ, raz w jednÄ
raz w drugÄ
stronÄ. Nie przejmowaĹ siÄ tym wcale, bo nagle zobaczyĹ wszystko to, czego nigdy wczeĹniej nie widziaĹ. Dopiero teraz zobaczyĹ jak wiele traciĹ. Gdy dotarĹ na taĹce, rozglÄ
daĹ siÄ w kaĹźdÄ
moĹźliwÄ
stronÄ. Nie byĹ w stanie usiedzieÄ w miejscu â wszystko dookoĹa byĹo takie piÄkne, takie nowe i takie ciekawe. CieszyĹ siÄ wszystkim co widziaĹ. Gdy nastaĹ ranek WÄ
Ĺź udaĹ siÄ w drogÄ powrotnÄ
do domu. Gdy dotarĹ na miejsce wciÄ
Ĺź byĹ pod wraĹźeniem tego co zobaczyĹ. PoczuĹ jak to wspaniale mieÄ oczy i postanowiĹ zatrzymaÄ je, nawet za cenÄ swoich nĂłg.
Ten jeden dzieĹ bez oczu dla GÄ
sienicy byĹ bardzo trudny. Nie potrafiĹa poruszaÄ siÄ bez oczu i bardzo chciaĹa je odzyskaÄ z powrotem. CzekaĹa wiÄc niecierpliwie na swojego przyjaciela, ale ten nie wracaĹ.
Kiedy minÄĹo kilka dni, a WÄ
Ĺź wciÄ
Ĺź nie nadchodziĹ, GÄ
sienica postanowiĹa wysĹaÄ Nietoperza (suah: popo), do domu przyjaciela. Nietoperz poleciaĹ prosto do WÄĹźa i gdy go spotkaĹ powiedziaĹ mu, Ĺźe zostaĹ wysĹany przez GÄ
sienicÄ aby odebraÄ jej oczy. PowiedziaĹ do wÄĹźa: âMam twoje nogi i chcÄ je wymieniÄ na oczy GÄ
sienicyâ. WÄ
Ĺź odpowiedziaĹ: âDziÄkujÄ, Ĺźe przyniosĹeĹ moje nogi, ale nie mogÄ dziĹ jeszcze oddaÄ oczu. Mam pewnÄ
pilnÄ
pracÄ do wykonania i bÄdÄ
mi jeszcze potrzebne. Bez oczu nie uda mi siÄ jej dokoĹczyÄ. DziĹ jest sobota. Powiedz GÄ
sienicy, Ĺźe oddam je jutro, w niedzielÄ.â
Nietoperz wrĂłciĹ do GÄ
sienicy i opowiedziaĹ wszystko co siÄ wydarzyĹo. GÄ
sienica gdy to usĹyszaĹa bardzo siÄ rozzĹoĹciĹa. CzekaĹa jeszcze kilka dni. MinÄ
Ĺ poniedziaĹek, wtorek, Ĺroda, a WÄĹźa wciÄ
Ĺź nie byĹo. CzekaĹa jeszcze kolejne dni: czwartek, piÄ
tek aĹź do soboty. WĂłwczas postanowiĹa wysĹaÄ do WÄĹźa Kameleona (suah: kinyonga â czyt. kinjonga).
Gdy Kameleon dotarĹ na miejsce zapukaĹ do drzwi: âpuk! puk! â jest tam kto?â. WÄ
Ĺź byĹ w domu. JuĹź z daleka widziaĹ Kameleona i dlatego szybko zamknÄ
Ĺ drzwi, schowaĹ siÄ i siedziaĹ cicho, z obawy Ĺźe Kameleon go usĹyszy. Kameleon widzÄ
c co siÄ dzieje powiedziaĹ: âNo cóş szkoda, Ĺźe WÄĹźa nie ma, bo mam dla niego prezent. Cóş nie ma szczÄĹcia, nie dostanie go, bo przecieĹź nie ma go w domu. Nic tu po mnie, wracam do siebie.â Gdy tylko WÄ
Ĺź to usĹyszaĹ wyszedĹ z ukrycia i powiedziaĹ: âCo to za prezent mi przyniosĹeĹ?â. Kameleon odpowiedziaĹ na to: âPrawdÄ mĂłwiÄ
c nie przyniosĹem Ci Ĺźadnego prezentu. PrzyszedĹem do ciebie aby przekazaÄ ci wiadomoĹÄ od GÄ
sienicy â chce odzyskaÄ swoje oczy!â. WÄ
Ĺź na to: âDobrze, dobrze. SĹyszaĹem juĹź. Powiedz, Ĺźe oddam je za tydzieĹâ. Kameleon siÄ zdziwiĹ: âDlaczego za tydzieĹ? Dlaczego kaĹźesz twojej przyjaciĂłĹce tak dĹugo czekaÄ? Dlaczego tak jÄ
drÄczysz? Nie widzisz, Ĺźe to wstyd zĹamaÄ dane sĹowo? ZapomniaĹeĹ, Ĺźe obietnicy trzeba dotrzymywaÄ, Ĺźe obietnica jest jak dĹug?â. WÄ
Ĺź odpowiedziaĹ: âNie, nie zapomniaĹem, Ĺźe obietnica jest jak dĹug. Bardzo dobrze to pamiÄtam. I obiecujÄ oddaÄ oczy GÄ
sienicy za tydzieĹâ.
Kameleon zobaczyĹ, Ĺźe nic tu po nim i postanowiĹ wrĂłciÄ do GÄ
sienicy. PrzekazaĹ jej wszystko tak jak byĹo. GÄ
sienica jeszcze bardziej siÄ rozzĹoĹciĹa, byĹa bezsilna, wobec nieuczciwego WÄĹźa. Nawet sÄ
siedzi wspĂłĹczuli GÄ
sienicy jej sytuacji i tego, Ĺźe nie moĹźe widzieÄ.
GÄ
sienica czekaĹa tydzieĹ, ale oczywiĹcie WÄ
Ĺź siÄ nie pojawiĹ. Jedyne co do niej dotarĹo to wiadomoĹÄ, Ĺźe wyprowadziĹ siÄ ze swojego domu i zamieszkaĹ w jaskini. Nie spotykaĹ siÄ z nikim i ĹźyĹ w ukryciu.
Pewnego dnia odwiedziĹ GÄ
sienicÄ ĹťĂłĹw (suah: kobe) i zaproponowaĹ: âPĂłjdÄ zobaczyÄ siÄ z WÄĹźem i sprĂłbujÄ wyjaĹniÄ twojÄ
sprawÄ. Postaram siÄ zaĹatwiÄ to delikatnie, moĹźe do tej pory wszyscy krzyczeli na WÄĹźa, a on siÄ wystraszyĹ i dlatego nie oddaje Ci oczuâ.
ŝóĹw poszedĹ wiÄc do WÄĹźa. Akurat zastaĹ go przed jaskiniÄ
. Gdy tylko WÄ
Ĺź zobaczyŠŝóĹwia szybko schowaĹ siÄ do Ĺrodka. ŝóĹw staraĹ siÄ byÄ Ĺagodny, tĹumaczyĹ, zachÄcaĹ WÄĹźa aby wyszedĹ z jaskini. Ale gdzie tam! WÄ
Ĺź nie wyszedĹ. ZmieniĹ siÄ zupeĹnie. Nie dbaĹ o dobre sĹowo z jakim przyszedĹ do niego ŝóĹw, nie dbaĹ o nic.
Od tamtej pory WÄ
Ĺź Ĺźyje w ciÄ
gĹym ukryciu. Nawet gdy zobaczy ciebie, ucieka. MyĹli, Ĺźe zostaĹeĹ wysĹany przez GÄ
sienicÄ aby odebraÄ mu jej oczy. WÄ
Ĺź jest zĹym przyjacielem. Nie przejmuje siÄ tym, Ĺźe straciĹ nogi (do dziĹ ma je gÄ
sienica), ani tym, Ĺźe zostaĹ wyĹmiany i wzgardzony przez wszystkie zwierzÄta. Nikt nie szanuje WÄĹźa, bo zĹamaĹ swojÄ
obietnicÄ â a obietnica jest dĹugiem. JeĹli wiÄc coĹ komuĹ obiecujesz to pamiÄtaj by dotrzymaÄ tego co obiecaĹeĹ zrobiÄ.